Strona prywatna Krzysztofa Nagrodzkiego

Postęp brzydko się chwyta

Brzydko czy brzytwy – to już drobiazg wobec dramatu zagubienia i tonięcia. Totalna autodemaskacja formacji (tzw. politycznej), która starała się o chadeckie barwy ochronne, nie może nie smucić. 
- Związki homo - czyli sodomicie (zob. skutki) i w konsekwencji karta LGTB
- Tzw. prawa kobiet – jako możliwość zabijanie ludzi poczętych)
- Powszechny handel w niedzielę
A przy tym zapewnienia, iż Kościół -Kościół, który naucza o niegodziwości i grozie skutków, nie jest…atakowany.

Czytaj więcej...

Nie wódź czy nie daj?...

Od bardzo dawna zastanawia mnie i wywołuje jakiś wewnętrzny dysonans sformułowanie „ i nie wódź nas na pokuszenie” w modlitwie „Ojcze nasz”. Jakże dobry Ojciec miałby WODZIĆ?... Wszak to domena zupełnie innego „ojca” – ojca kłamstwa i wszelkiej nieprawości – Szatana.

Czytaj więcej...

Gruba aluzja do cienkich wysiłków i inne takie te...

Gdy cię przyprze
nie daj Boże
siła wyższa redaktorze*
zanim wypniesz się niezdrowo
by posadzić to i owo
pomyśl
że to nie jest ślicznie
robić takie coś
publicznie
------------------
*Po występie p. Szyca Borysa postponującego dzielną, mądrą i w dodatku uroczą sportsmenką Zofię Klepacką, można zamiennie użyć - "aktorze"

PS. Przypomina się dawny skecz, w którym osobnik od dawania głosu (w filmie "Miś") deklaruje: Towarzysze, ja wam wszystko wyśpiewam. Służalczość nie ze staropolskich genów wysnuta. Prezentowana w różnych pozach i spektaklach.

Więcej niżej

Czytaj więcej...

Roztropne spotkania koleżeńskie

Sugerujesz wyraźnie sympatyczny Kolego, organizatorze miłych spotkań – bardzo odległych dla niektórych z nas od lat szkolnych bojowań - coby nie poruszać tematów „politycznych”.
Hmmm…. - A jak definiujesz politykę?

Czytaj więcej...

Copyright © 2018. All Rights Reserved.